Relacja Janusza Tymowskiego

 

w: Grunwald Zdzisław, "Zych" - "Żubry" na Żoliborzu: wspomnienia żołnierzy powstania warszawskiego, Warszawa 1993, ss.81 -82


A teraz — pewna dygresja. Inż. Janusz Tymowski (szwagier ppor. „Dunina") robił w 1945 r. rozpoznanie tego pola bitwy, przed przeprowadzoną następnie ekshumacją zwłok, dokonaną przez rodziny poległych i przez P.C.K. (Polski CzerwonyKrzyż).

"Po odnalezieniu grobów udałem się do sołtysa wsi Gać, który powiedział, że te dwa masowe groby, a także liczne groby pojedyncze, rozsiane po całym polu, są grobami żołnierzy Armii Krajowej, których w pierwszych dniach sierpnia 1944 na samym początku Powstania Warszawskiego wymordowali Niemcy z fortu wawrzyszewskiego i Ukraińcy z Boernerowa.

 

Zapytałem sołtysa, czy rodziny, poszukujące swych bliskich, będą mogły dokonać ekshumacji? Sołtys oświadczył mi, że zgodzi się na rozkopanie grobów i zabranie ciał, pod warunkiem, że wezmą w tym udział jedynie kobiety, z rodzin poległych, gdyż boi się represji władz, w stosunku do wsi, która i tak ma kłopoty, z powodu udziału młodzieży w partyzantce, w Kampinosie. Kiedy zapytałem —jakich represji się obawia, odpowiedział — „A jak spalą wieś? Pan wie, co robią ze złapanymi AK-owcami".

 

Pierwsza ekshumacja odbyła się 18-ego maja 1945 r., a druga — PCK, 12 i 15 września 1945 r. Według relacji osób, obecnych przy ekshumacji — znaleziono szereg grobów pojedynczych i dwa zbiorowe. W obu grobach masowych leżały zwłoki licznych, młodych mężczyzn i kilku kobiet. W jednym grobie leżały zwłoki poległych, zaś w drugim — zwłoki pomordowanych bagnetami, lub strzałem w głowę. Rozpoznano szereg osób, wykaz posiada Polski Czerwony Krzyż.

 

O stratach Kompanii „Starży", pod Boernerowem, złożyłem w pierwszej połowie 1981 roku relację, w Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, w warszawskiej komórce tej Komisji (sygnatura akt - 4668). [ zob. zeznanie J. Tymowskiego w dziale Boernerowo – zeznania – jt]

 

Miałem duże trudności przy pod­pisywaniu tej relacji, gdyż nie chciano się tam absolutnie zgodzić na umieszczenie w relacji tego, że w masowym mordzie na żołnierzach AK uczestniczyli obok Niemców, również Ukraińcy, a także, że sołtys wsi obawiał się represji „władzy ludowej", w stosunku do wsi. Stałem przed wyborem — albo podpiszę relację wprawdzie zgodną w części z faktami, lecz niepełną, albo nie będę mógł złożyć żadnej relacji. Ostatecznie po kilku rozmowach, udało mi się o tyle, że przeszedł tekst, iż zbrodni dokonali „żołnierze niemieccy, oraz żołnierze w niemieckich mundurach, mówiący po ukraińsku" i że sołtys wsi zażądał, aby przy od­kopywaniu grobów, brały udział wyłącznie kobiety, bez podawania motywów, dotyczących tego żądania".