Ekshumacje

 

W dniach 12–15 listopada 1945 r. PCK dokonał ekshumacji z pola boernerowskiego. Z dwu dużych mogił i kilku mniejszych wydobyto 61 zwłok:  54 mężczyzn, 6 kobiet, a płci jednej osoby nie zdołano ustalić. Ciało strz. J. Stemlera pozostawiono na miejscu - zob.n. przypis 3.

Ofiary pochowano na wiejskim wówczas Cmentarzu Wawrzyszewskim (obecnie ul. Wólczyńska 69) w 3 (sic!) rzędach, po lewej stronie głównej alejki, w centralnej części cmentarza, na tzw. górce. Pojedyncze groby oznaczono tylko nielicznymi, a znanymi wówczas nazwiskami. Wcześniej, 11 rodzin zabrało szczątki swoich bliskich na nekropolie warszawskie i podstołeczne.

    Z ramienia PCK ekshumacją zajmowała się pani Irena Laskowiecka, która 17.XI.1945 r. złożyła 3-stronicowe sprawozdanie z przebiegu prac. Publikujemy je poniżej wraz z protokołami ekshumacji oraz jej wspomnieniami z 1987 r. 

   Tożsamość części poległych określiły rodziny później, na podstawie przechowywanych w PCK  (a dziś już nieistniejących) depozytów. Stąd w protokołach późniejsze dopiski - z uzupełnionymi danymi - nieznanymi w czasie ekshumacji.

 


Medaliki znalezione w grobach Powstańców pod Boernerowem w lipcu 1945, w czasie ekshumacji plt.pchor Edwarda Rode „Rewskiego”. Obecnie w posiadaniu znanego varsavianisty, Tadeusza Wł. Świątka, siostrzeńca „Rewskiego”
 
 
 

 

Irena Laskowiecka 1)

Warszawa 1945. Tego nie potrafię zapomnieć.

“Kierunki”1987 nr 7, s. 9

 


[Fragment dot. ekshumacji pod Boernerowem – jt]
[...]
   Ile było jeszcze ekshumacji, których już dziś nie pamiętam? Trudno powiedzieć. Dziwnym zbiegiem okoliczności odnalazłam zapiski z 16 października 1945 r., 2) z ekshumacji przeprowadzanych w Boernerowie i Wawrzyszewie, które cytuję:
   “Znów 60 osób znalazło wieczny odpoczynek na cmentarzu w Wawrzyszewie. Ten biedny chłopiec Stemler 3) wreszcie został odnaleziony. Dziś matka jego pokazywała mi fotografię. Szczupły, zaledwie 19-letni powstaniec. Głowa jego strzaskana leży w tej chwili na jego piersiach. A inni, kto wie, jakie ich nazwiska? Dziewczyna, co przebiła bagnetem Niemca, a potem ją Niemcy zamordowali i wrzucili do studni. W tej studni było ich troje. Żadnych dokumentów.

   A tamci z pola? Przedzierali się przez fort nie znając drogi i wpadli w zasadzkę. Z jednej strony las dochodzący do Boernerowa, z drugiej szosa, a za nią fort. W lesie byli Niemcy i w forcie także. Pole dość szerokie, ale mimo żyta, ani krzaczka, za którym można by się skryć. Ktoś ich zauważył i dał znać do fortu. Niemcy puścili reflektory, szarzało. 4) Dwa czołgi wyjechały na pole. 5) Kto nie został rozjechany, nie padł od kuli, ten został złapany i zamordowany. Jednak kilku udało się wycofać. Ocaleli. Reszta leżała rozrzucona po polu. Tak mi opowiadał dziadek, który — jak się sam wyraził — pasł krówki. A potem zagrzebywał ich, jak potrafił. Inny znalazł dokumenty walające się na polu. Większą część jednak pochowali mieszkańcy Boernerowa do dwóch wspólnych mogił. I te właśnie ciała wydobywaliśmy.

   Ojciec 6) szukał syna i kopał, i odgrzebywał, i patrzył na każde zwłoki. Nie było go nigdzie, może jeszcze żyje. może poległ gdzie indziej? Dał mi dokładny opis. może go gdzieś znajdę. 61 zwłok razem ze Stemlerem, który został na polu w samotnej mogile z krzyżykiem brzozowym, ubranym wieńcem.

   61 zwłok młodych, dzielnych chłopców, a w tym 5 7) kobiet. Ile dałoby się o nich napisać... Każdy ma swój numerek PCK: od 12001 do 12060. 3) Każdy jest opisany, jak wyglądał w czasie ekshumacji, co miał na sobie. Ale nie o to chodzi, przecież każdy czuł, myślał, każdy żył swoim młodzieńczym życiem".

Pewnego dnia, przyjechały panie Bortnowska i Nowakowska, aby obejrzeć moja pracę. Właśnie wydobywałam na polu z małej mogiłki jakieś kolejne rozkładające się zwłoki. Bortnowska powiedziała: „Ależ ta Irena ma nerwy”. Na drugi dzień zakończyłam swoją pracę i po pięciodniowym pobycie w Wawrzyszewie wróciłam do PCK.


Przypisy -  Janusz Tryliński

________________

1) Irena Laskowiecka, pracownik PCK,  w dniach 12 – 15 listopada 1945 r. prowadziła ekshumację Powstańców poległych 2 sierpnia  1944 r. pod  Boernerowem. Wspomnienia opublikowane po upływie 42 lat, mimo odwoływania się do notatek z 1945 r. zawierają wiele nieścisłości i przekłamań, o czym poniżej.
2) Ekshumacja odbyła się w dniach 12 –15 listopada 1945 r. więc  prawdopodobnie powinno być „zapiski z 16 listopada 1945 r.”
3) strz. Józef, Stanisław  Stemler „Michałko”, ur. 25.04.1924 r. w Warszawie,
s. Józefa (oskarżonego w "Procesie 16") i Wiktorii, żołnierz 237 plut., 2 kompanii, batalionu „Żubr”. Zwłoki na prośbę rodziców nie oznaczono nr. PCK  i pozostawione pod Boernerowem, a następnie przeniesiono do grobu rodzinnego w Józefowie k. Otwocka
4) 2 sierpnia 1944 r. słońce wzeszło o 5.13, a  masakra miała miejsce o świcie, ok. godz. 5.00 - więc już było widno
5) Notoryczny  błąd – wjechał tylko jeden czołg, a później na szosie Boernerowo – Wawrzyszew pojawił się samochód terenowy „Stower”, por. wspomnienia prof. M. Bernhardta
6) Przy wszystkich ekshumacjach był obecny prof. Bolesław  Krupiński, ojciec pchor. Andrzeja  Krupińskiego, „Jacka”, ur. 27.11.1922 r. , żołnierza 237 plut., 2 kompanii, batalionu „Żubr”.
7) Wg protokółów: 6 kobiet  (ustalono tożsamość tylko Anny Rychłowskiej „Hanki”), 54 mężczyzn, a płci jednej osoby  nie zdołano określić.
 

 

 

 PROTOKOŁY EKSHUMACJI 17 POWSTAŃCÓW, KTÓRYCH TOŻSAMOŚĆ USTALONO 1)

 

 1) Dwa z powyższych protokołów (2. i 3. )  ekshumujący przypisali omyłkowo tej samej osobie -  sierż. pchor. Tadeuszowi DOBRSKIEMU ps. Aga ( protokoły nr 145/Zl i 155/ZL). To spowodowało różnicę między liczbą przedstawionych tu protokołów (18), a liczbą rozpoznanych Powstańców (17).

 

PROTOKOŁY EKSHUMACJI 43 POWSTAŃCÓW KTÓRYCH TOŻSAMOŚCI NIE USTALONO

 

SPRAWOZDANIE I. LASKOWIECKIEJ Z 17.11.1945 r. Z EKSHUMACJI PRZEPROWADZONEJ W DNIACH 12-15 LISTOPADA 1945 POD BOERNEROWEM